Czy od początku prowadzenia działalności jest mi potrzebna księgowa?

Tytułowe pytanie zdaje sobie chyba każda osoba, która otwiera swój pierwszy biznes i to bez znaczenia z jakiej jest branży.

Jedni odpowiadają że oczywiście jest potrzebna, bo bez dobrej księgowej nie da się żyć, a inni „Po co mi księgowa? Sam się będę rozliczał. Przecież to nic trudnego!”. Już w tym miejscu widzimy, że zdania są podzielone, ale czy tak powinno być?

Jasne!

Przecież nie wszyscy musimy się ze wszystkim zgadzać, mamy różne charaktery, predyspozycje, umiejętności, itd.

Na początek opowiem Ci moją historię, której nie polecam powielać, ponieważ kosztowała mnie zbyt dużo nerwów, pieniędzy i na tamten moment nie przyniosła nic dobrego.

Kiedy założyłam działalność (sklep internetowy), to jakoś tak z automatu zaczęłam szukać księgowej. Jednak prędko dotarło do mnie, że co ta księgowa ma robić, skoro ja dopiero założyłam firmę i jeszcze nie mam nic do rozliczenia. Tylko koszty w postaci domeny, serwera, zakupu produktów.

Jak pomyślałam tak zrobiłam i przez pierwszych kilka miesięcy żyłam w przekonaniu, że jest mi to zbędne i tylko wystawiałam sama faktury, rachunki i zbierałam wszystkie faktury i potwierdzenia. W końcu oprzytomniałam, że jest koniec roku, więc wypadałoby się rozliczyć.

Ogłoszenie na gumtree

Przyszło mi z pomocą jak zwykle niezawodne gumtree. Napisałam ogłoszenie i dodałam. Już po kilku minutach zgłosiło się do mnie kilka osób, które przyjmą mnie z otwartymi ramionami. Wybrałam jedną panią, bo się okazało że jest z Krakowa, jak ja. I pomyślałam że będzie super, bo w razie problemów czy niejasności będę mogła się z nią spotkać i porozmawiać. Kolejne super się pojawiło, kiedy umawiałam się na faktury za ok. 100 zł, a na mojej pierwszej fakturze była kwota 300 zł.

Aż 3 razy więcej

Początkowy pech się ciągnął dalej i trwał do końca naszej współpracy. Z księgową spotkałam się 2 razy. Kiedy pojechałam na drugi koniec miasta żeby zawieść dokumenty i drugi raz kiedy pojechałam je odebrać. Jeśli się zastanawiasz dlaczego nie częściej, to już odpowiadam, że owa pani nigdy, ale to NIGDY nie miała czasu. Nawet nie miała czasu żeby przyjechać do centrum na kawę. Nie miała też czasu odpisać na moje wiadomości. Odpowiadała po tygodniu jak nie więcej, a jak już odpowiadała, to tak że i tak nic to nie wnosiło do sprawy albo coś się nie zgadzało.

Wychodzę z założenia, że jeśli mam księgową* i opłacam jej usługi, to powinna wykonywać je na poziomie pozwalającym mi spokojnie żyć, prowadzić biznes i jej spokojnie spać w nocy. Tak nie było. Stan zapalny pojawił się w momencie kiedy zadzwonił do mnie US w związku ze źle wypełnionym wnioskiem. Oczywiście zwróciłam uwagę księgowej, a ta uznała, że to moja wina. Ponieważ w dniu zakładania działalności miałam inne dane, a że je zmieniałam w międzyczasie i ją o tym informowałam? To nic! Bo to jest moja wina i kropka.

Oczywiście po moim zwróceniu uwagi, że to błąd i naraziła mnie na ogromny stres, pani powiedziała że jeśli będę miała do niej takie pretensje, to ona złoży wypowiedzenie w trybie natychmiastowym, bo sobie nie życzy i nie ma sobie nic do zarzucenia.

Gdyby ktoś przeze mnie miał takie problemy, to bym się chyba zapadła pod ziemię i szła na kolanach do Kalwarii żeby odkupić swoje winy.

Oczywiście umowę rozwiązałam, od razu dostałam fakturę (w piątek o 20) z terminem płatności nie jak zwykle 14 dni, lecz 3. Pani w niedzielę rano pytała czy już zapłaciłam. 🙂

Od tamtej pory zmieniłam księgową na taką z prawdziwego zdarzenia. Zaczęłam spać spokojnie i zszedł ze mnie ogromny stres.

Wiesz po co ci to wszystko opowiadam?

Żeby ci pokazać, że każdy z nas popełnia błędy. Nie każdy z nas jest orłem w każdej dziedzinie.

Ja np. jestem pod względem przepisów kompletną nogą i nie wstydzę się do tego przyznać. Staram się zostać specjalistą w innych branżach, a księgowość wolę zostawić innym, którzy mają to w małym palcu.

Dzięki temu ja mogę się zająć nauką, pracą i rozwijaniem swojego biznesu.

Jedni sobie pomyślą, że bez księgowej od początku nie mogą żyć i mimo że będą płacić tylko ZUS, to i tak zapłacą księgowej. Inni powiedzą że sami się rozliczą. Jeszcze inni jak ja na początku pomyślą (a co tam!), po co mi to?

Nie popełniaj mojego błędu. Jeśli chcesz sobie samodzielnie prowadzić księgowość, to to rób. Jednak znajdź osobę, która będzie cię chociaż na początku sprawdzała, bo nigdy nic nie wiadomo. Być może ta osoba zgodzi się na wymianę barterową?

Pamiętaj jednak, że nikt z nas nie jest i nie będzie Alfą i Omegą i zwyczajnie można czegoś nie wiedzieć czy nie umieć.

Uwaga!

Kilka dni temu na jednej z grup biznesowych, dziewczyna napisała że jest na ryczałcie i ma księgową, której płaci, a ta nic nie robi. Zapytałam  „W takim razie za co jej płacisz skoro ona nic nie robi?”, to dostałam odpowiedź „Po to żebyś tak ironicznie pytała”. W tym miejscu mam do ciebie prośbę, nie umniejszaj zasług i pracy drugiej osoby, ponieważ ta osoba poświęciła wiele lat żeby dojść do poziomu w którym będzie pracowała przez 3 godziny zamiast 8, a i tak zrobi w tym czasie wszystko co powinna. Pomyśl sobie, że ktoś do Twoich usług i Twojej firmy może podchodzić w taki sposób. Przy każdej okazji, która się pojawi na takie komentarze zadawaj sobie pytanie czy Ty byś chciał żeby ktoś Twoje usługi komentował w taki sposób.

Zastanów się… czy Twoja szklanka jest do połowy pełna, czy pusta?

Tym bardziej że skoro szukasz księgowej, to też masz jakiś swój biznes. Ludzi trzeba szanować i ich pracę też.

No chyba że ktoś jawnie narusza zasady czy umowę, to wtedy trzeba się z taką osobą godnie rozstać. Bez fochów (jak w przypadku mojej księgowej), pretensji czy wielkich palenia mostów.

Pamiętaj też że chytry dwa razy traci. Miesięczna obsługa księgowej przy KPiR nie jest skrajnie droga. Jeśli prowadzisz dzialalność, to powinno ci się jakoś udać uzbierać te 300-400 zł na kwartał.

Kiedyś zapytałam znajomego co zrobić żeby nie bolało płacenie dużego ZUSu (około 1230 zł). I wiesz co mi odpowiedział? Trzeba więcej zarabiać. Tak samo jest z księgową i całą resztą kadry pracowników i współpracowników.

Eureka, prawda?

* moja gwiazdka dotyczy każdego usługodawcy z którego usług korzystamy

Dodaj komentarz