Zaznacz stronę

Jak często sobie powtarzasz, że nie dasz rady? Jak często paraliżuje Cię strach? Jak często się poddajesz? Myślisz że ma to sens?

Już teraz ci powiem, że nie ma najmniejszego sensu.

Stres nie jest dobrym doradcą. Chociaż… Jeśli nauczysz się panować nad swoim stresem, to będziesz na dobrej drodze do sukcesu.

Ja się zawsze zastanawiałam, jak to jest że przed egzaminami wszyscy się stresują aż tak bardzo, że niektórzy zapominają jak się nazywają. Ja odczuwałam stres przez kilka sekund. Trwał on od momentu w którym stawałam przed drzwiami, aż do ich otworzenia i przejścia na drugą stronę.

Może przez brak silnego stresu ominęło mnie tak wiele rzeczy. Być może.

Jednak przez bardzo długi czas moim problemem była własna strefa komfortu. Zwykle wybierałam rozwiązania wygodne, a tym samym takie, które nie były najlepsze. Mięło wiele dni zanim dotarło do mnie, że wychodząc ze strefy komfortu można osiągnąć więcej i szybciej.

Oczywiście nie skoczyłam od razu na głęboką wodę, ponieważ doskonale wiem, że bym sobie z tym nie poradziła głównie czasowo. Powoli i każdego dnia robiłam mały krok do przodu i obserwowałam efekty jakie to powoduje.

Obserwowanie siebie i własnych reakcji na dane zadania może być niezwykle owocne na przyszłość. Dzięki temu możesz się dowiedzieć co lubisz, a co wolisz oddać komuś innemu. Co finalnie powoduje większą efektywność w podejmowanych działaniach. Przykład?

W przypadku księgowości mówiąc potocznie jestem straszną nogą. Jestem tego świadoma, więc zamiast zajmować się tym działem sama, przekazałam go osobie, którą znam i która była mi polecana. Oczywiście każdy z nas popełnia błędy. Ja też. Wcześniej moją księgowością zajmowała się osoba, która w moich oczach miała daleko do kompetencji, więc… nie przejmuj się i szukaj lepszych rozwiązań. Ja tak zrobiłam. Zamieniłam słabe na bardzo dobre i śpię spokojnie. Nie martwię się, że o czymś zapomnę lub nie zapłacę. Wsparcie działa.

Wiele osób twierdzi, że sami mogą się zająć swoją księgowością. Mogą. Owszem. Tylko zapominają o tym, że na naukę i ciągłe szukanie nowości tracą czas. Czas to pieniądz. Zatem jeśli czas w którym mieliby pracować szukają danych jak się rozliczyć lub gdzie i kiedy złożyć dany dokument, to nie zarabiają. Jeśli nie zarabiają, to ich czas dojścia do momentu idealnego na zatrudnienie pomocnej dłoni się wydłuża.

Znacznie wydłuża.

Kilka dni temu jedna kobieta zadawała mi dziesiątki pytań o prowadzenie firmy i o księgowość. Okazało się, że od wielu lat sama sobie prowadzi księgowość i o wielu rzeczach zupełnie nie wiedziała. Dlaczego? Starając się zaoszczędzić miesięcznie te 100 zł, okazało się że straciła znacznie więcej. Te 100 złotych to doskonała inwestycja, która się zwróci. Całkiem szybko.

W tym momencie zwrócę ci uwagę na to że zatrudnienie na początek dobrej księgowej zamiast organizowanie tego samodzielnie będzie idealne jako pierwszy krok do wyjścia z własnej strefy komfortu.

Jeśli źle trafisz, to się nie przejmuj. Nawet z taką księgową musi iskrzyć i musicie się umieć dogadać jak ludzie. Ja zbyt wiele czasu straciłam dając szansę wcześniejszej pani której płaciłam właśnie za obsługę mojej firmy. Powinnam powiedzieć, że mocno tego żałuję, lecz nie do końca tak jest.

Wyciągnęłam z tej przygody wiele wniosków, które powodują, że zwracam jeszcze większą uwagę na czas.

Czas który można pożytecznie wykorzystywać i z pozytywnym skutkiem.

Nie bój się sięgać po to co jest dla ciebie najlepsze jeśli jest to zgodne z twoim sumieniem.

Nie zwracaj większej uwagi na to, co ktoś uważa że jest dla ciebie najlepsze lub zapisuj sobie w jednym pliku czy w zeszycie, te wszystkie piękne i magiczne rady, które zwykle i w większości nie prowadzą do niczego.

Złote myśli

Jeśli prowadzisz biznes niezależnie czy online czy offline musisz się przygotować na to że będziesz dostawać od ludzi fantastyczne porady, które nie mają większego sensu i zwykle są nieprzyjemne, powodują uczucie wbijającej się mocno w świeżą ranę szpili i zwykle zakończone są zwrotem „tak tylko mówię, nie chcę żeby to źle zabrzmiało, ale tak właśnie jest” lub innym o zbliżonym znaczeniu.

Te złote myśli potocznie nazywane są hejtem. Oczywiście konstruktywna krytyka jest na wagę złota i za nią koniecznie trzeba podziękować i przemyśleć. Pozostałe ignorować lub czytać, wyciągać wnioski i dalej robić swoje.

Dlaczego? Może ci się wydawać że jesteś silny psychicznie, a jak wyleje się wiadro pomyj od nieznajomych, którzy czegoś nie zrozumieli, bo nie chcieli, to możesz pomyśleć, że się do tego nie nadajesz. Jeśli jesteś specjalistą w swojej branży, to na pewno się do tego nadajesz.

Znasz specjalistę z ogromnym doświadczeniem i mnóstwem wiedzy, który się do czegoś nie nadaje? Ja nie.

Nie bój się popełniać błędów, bo każdy z nas je popełnia.

Ja mam ich chyba setki na swoim koncie.

Nie zakładaj z góry, że nie dasz sobie rady. Najpierw spróbuj, bo wiesz… nie ma sensu oszukiwać siebie i innych oraz oceniać coś na wyrost.

Boisz się?

Bardzo dobrze. Jeśli się boisz, to bardzo dobre oznaka i każdy o tym wie. Jeśli się boisz, tzn. że będziesz uważać co robisz i nie rzucisz nagle wszystkiego i nie pójdziesz na całość nie mając planów.

Pamiętaj, że tzw. poduszka finansowa, którą każdy zaleca mieć przy otwieraniu własnego biznesu zwykle bardzo szybko się kończy, więc bądź uważny na każdym kroku.