Zaznacz stronę

Jakiś czas temu gdzieś przeczytałam słowa:

“Rób to co kochasz, a biznes stworzy się sam. Ludzie Cię jakoś znajdą.”

Jak się pewnie domyślasz nie jestem zbyt przychylna do tego stwierdzenia. Ba! Nawet mnie trochę zirytowało. Dlaczego?

Zakładamy że nie robię tego co robię, a właśnie sobie kupiłam maszynę do szycia (faktycznie taką maszynę posiadam). Od dawna mam zajawkę na szycie, uczyłam się sama w domu i rodzina wraz z innymi bliskimi osobami uznały, że fajnie szyję. Im się podoba i na wspólne spotkania przybywają w tych moich dziełach i zachwalają jak im się je dobrze nosi. Mi się robi miło i stwierdzam że będę szyć dla ludzi, skoro oni (ludzie) to lubią to to się na pewno uda. Więc wracam do domu, wymyślam nazwę, tworzę stronę na darmowym szablonie WordPressa, uzupełniam ją o treści. Wygląda ładnie, więc na pewno będzie się podobała. Potem składam wniosek w Ceidg o założenie firmy. Składam wszystkie podpisy i po kilku dniach jestem już przedsiębiorcą z krwi i kości. Otwieram wino i czas na małe świętowanie. Od jutra zacznie się prawdziwa praca!

Nastało jutro, wyciągam swoją maszynę na stół i zaczynam szyć. Mam kilka rzeczy uszytych. Prasuję je, wieszam ładnie na wieszakach i czekam.

Jeden dzień.
Czekam.
Drugi dzień.
Czekam.

Trzeci dzień.
Czekam.

I tak sobie mogę czekać i czekać, ale ci ludzie sami do mnie nie przyjdą. Skąd mogą wiedzieć że istnieję? Powiesz rekomendacje. No i masz tu rację, ale jeśli np. rodzina chodzi w produktach ode mnie ale tylko przy mnie żeby mi przykro nie było? Powiesz że to nie jest w porządku. I owszem to trochę prawda, a trochę nie. Sporo osób już wie, żeby o opinię nie pytać bliskich, bo oni często powiedzą że jest super, mimo że super nie jest  i nawet blisko super nie jest i pewnie szybko nie będzie, a żeby badać rynek i pytać inne, obce osoby, wtedy realnie będziemy wiedzieć czy to faktycznie jest dobre czy szkoda gadać.

Swego czasu byłam w wielu grupach rękodzielniczych i tak wielokrotnie widziałam jak ludzie wrzucali swoje dzieła pytając o opinię. Duże grono z tych osób było na początkowym etapie i te prace były jeszcze niskiej jakości. Ale! Ale co mnie zaskakiwało, jakieś 90% ludzi pisało im że jest piękne, że by chcieli i że chętnie zamówią i inne lania wody i mydlenie oczu. Jak się pojawiały jakieś głosy na nie z wytłumaczeniem dlaczego tak jest, to pojawiał się lincz na te 10% i wyganianie ich, bo tak przecież nie można psuć marzeń.

Otóż można.

Lepiej coś dopracować żeby ludzie kupowali i polecali znajomym. Niż żeby dawali złudne poczucie bezpieczeństwa i kłamali że chcą, a potem udawali że nie docierają do nich wiadomości. Tak nagle. Przypadkiem.

Tworzenie biznesu jest proste jeśli masz dużo pieniędzy i masz możliwość zatrudnienia specjalistów i obstawienia nimi kluczowych stanowisk. Wtedy (prawdopodobnie) pójdzie gładko. Jeśli nie masz wielkiego budżetu, to zamiast siedzieć i czekać aż ktoś cię znajdzie w sieci, warto się uczyć i być tymi wszystkimi specjalistami dla siebie samego.

Przykładowo. Ja nie mam wielkiego budżetu i robię dla swojej działalności wszystko sama, więc jestem w swojej firmie: copywriterem, fotografem, człowiekiem od seo, reklamy, grafikiem, researcherem, obsługą klienta, przedstawicielem, itd. ta lista jest długa. I dopiero w momencie kiedy mogę sobie pozwolić na zwiększenie zespołu, to robię to wtedy. I tutaj nie ma w tym nic dziwnego. Świadome rozwijanie biznesu właśnie polega na delegowaniu swoich zadań tak by nie być od wszystkiego, ale od zadań które leżą w mojej strefie geniusza.

Warto pamiętać, że firma / marka, to nie pudło z rzeczami, które lubimy ale nie mamy co z nimi zrobić, a jednocześnie szkoda je wyrzucić, więc leżą i czekają bo przecież się przyda.

Jeśli coś się nie sprzedaje, to czas coś zmienić.

I owszem warto robić rzeczy które się kocha.

Ale biznes się sam nie stworzy od siedzenia i czekania.

Ludzie się sami jakoś nie znajdą.

Tutaj warto sobie zapamiętać, że nie może być jakoś lub jakość, wybór jak będzie nalezy tylko do nas.